Czy obietnice Kaczyńskiego zrujnują gospodarkę? Ekonomiści o propozycjach zmian.

źródło: https://www.dziennikwschodni.pl

Kampania wyborcza ruszyła. Trwa walka o każdy głos. Niestety wzorem lat poprzednich głównymi punktami programu wyborczego zarówno partii rządzącej jak i opozycji (czyt. KO) są populistyczne programy socjalne i pseudosocjalne.

W opinii wielu ekonomistów i finansistów nagłe podwyższenie płacy minimalnej może wywołać ogromną gospodarczą burzę. Wygląda na to, że za dzisiejsze obietnice Prezesa Kaczyńskiego możemy zapłacić za kilka lat.

4000 zł płacy minimalnej do 2023 roku.

Chyba najgłośniejszą i zarazem najważniejszą obietnicą wyborczą PiSu jest podniesienie płacy minimalnej. I nie ma tu mowy o kwotach rzędu 50, 100 czy 200 zł. Pensja minimalna w 2019 roku wynosi 2250 zł. Oznacza to, że w ciągu zaledwie 4 lat Prawo i Sprawiedliwość chciałoby ją podnieść aż o 1750 zł. Daje to średni wzrost rzędu 437,5 zł rocznie.

Kto na tym zyska, a kto straci?

Zyskają przede wszystkim Ci, którzy zarabiają mało. Ale czy ich realny zysk na prawdę będzie taki duży? Prawdopodobnie nie! Dlaczego? Kalkulacja jest bardzo prosta. Aktualnie około 45% pracujących Polaków zarabia 4000 zł brutto lub mniej. To bardzo dużo. W perspektywie rosnącego wynagrodzenia minimalnego stracą przede wszystkim osoby zarabiające więcej niż wynosi najmniejsza krajowa pensja. Po pierwsze, pracodawcy będą zmuszeni do podniesienia płac w pierwszej kolejności osobom, które zarabiają najmniej, na podwyżki, które nie będą gwarantowane ustawą może więc zabraknąć środków. Wstrzymanie wzrostu płac nie będzie jednak tak odczuwalne jak inflacja, które prawdopodobnie pod wpływem co raz to większych kosztów pracy wystrzeli w górę do dawno niespotykanego poziomu. Koszty życia diametralnie wzrosną. A duża część społeczeństwa mimo wysokich kwalifikacji będzie zarabiała nieco więcej niż minimalna krajowa. Efektem tego może być kolejny “kryzys” migracyjny wśród młodych ludzi, którzy nie będą chcieli tracić swojego potencjału za przysłowiową “miskę ryżu”. Osoby, które będą zarabiał minimalną krajową mogą odczuć wzrost płac, będzie on jednak mocno zamortyzowany przez wysoki poziom inflacji.

Program pseudosocjalny

Wydawać by się mogło, że podniesienie płacy minimalnej nie jest programem socjalnym. W istocie jednak takim się staję. Rząd wybiega zdecydowanie za bardzo w przód, naginając naturalny wzrost wynagrodzeń. Za ten program zapłacą przede wszystkim przedsiębiorcy.

Dodaj komentarz