Fałszywe strony internetowe banków – sprawdź jak nie dać się oszukać.

Źródło: pexels.com

W dobie informatyzacji i automatyzacji większość czynności a w szczególności bankowych można załatwić przez internet. Szybkość i wygoda to dwie główne zalety bankowości internetowej. Są jednak dwie strony medalu. W sieci istnieje wiele pułapek, które mogą zagrozić bezpieczeństwu naszych środków lokowanych w bankach. O to krótka lista najczęstszych zagrożeń, o których nie wszyscy wiedzą.

Pieniądze uciekają a ty śpisz.

Dla niektórych może się to wydawać tak niewiarygodne, że opowieści o znikających pieniądzach z konta wsadzają między bajki. Niestety życie uczy wielu rzeczy, także tych przykrych. Szok, przerażenie i panika to najczęstsze uczucia osób, które po sprawdzeniu salda w banku widzą trzy zera “0,00”. Chwila paraliżu i szybki telefon do banku, niestety prawie nigdy nie udaje się już odzyskać straconych pieniędzy. Po walce z uczuciem bezradności przyszedł czas na refleksje i zastanowienie się nad tym jak właściwie do tego doszło. Przecież zawsze uważałeś…

Najstarszy najprostszy i najczęstszy.

Jednym z najstarszych oszustw bankowych w sieci są fałszywe strony internetowe banków. Ale dlaczego właściwie się na niej znalazłeś? Dlaczego nie zauważyłeś, że coś jest nie tak? Odpowiedź na drugie pytanie jest zazwyczaj banalna, fałszywe strony internetowe na pierwszy rzut oka nie różnią się niczym od swoich oryginałów. Wszystko jest odwzorowane wręcz idealnie. Jedyna różnica to link, prawdopodobnie jednak jest on na tyle podobny, że nie czytając go w całości, miałeś bardzo małe szanse aby zobaczyć różnice. Linki fałszywych stron zazwyczaj różnią się tylko kilkoma literami. Np*.

  • ipko.pl —> ipko.pl.tl
  • mbank.pl —> nnbank.pl
  • ing.pl —> ing.baank.eu
  • bnpparibas.pl —> bnpparibas.serwer14214.ru

Sprawdzasz historię swojej przeglądarki, faktycznie link się nie zgadza, być może strona na której byłeś wczoraj już nie istnieje, złodzieje po udanej akcji zniknęli. Ale skąd się na niej w ogóle wziąłeś? Najczęstszymi źródłami fałszywych linków są e-maile, być może dostałeś fałszywy wyciąg, fałszywe wezwanie do zapłaty lub inną podpuchę, która nakierowała Cię na kliknięcie w link zamieszczony w wiadomości. Drugim częstym źródłem fałszywych linków są reklamy, oszuści wykupują je podszywając się pod prawdziwy bank, jednak po kliknięciu w nie zostaniesz przeniesiony na fałszywą stronę banku. Jak się przed tym zabezpieczyć? Przede wszystkim, zwracaj uwagę na link strony na której się znajdujesz. Pamiętaj o tym, że banki mają obowiązek szyfrowania swoich stron, zawsze więc przy linku będzie świecić się zielona kłódka informująca o tym, że strona jest zabezpieczona.

A jak oszustwo wygląda z technicznego punktu widzenia? Przecież każdy przelew w banku musi być autoryzowany, zazwyczaj kodem wysłanym na telefon. Po wejściu na fałszywą stronę i próbie zalogowania się oszuści zdobywają dane logowania na twoje konto bankowe. To nie wszystko, nawet jak na nie wejdą nie będą mogli bez posiadania twojego telefonu wykonać żadnej operacji. Prawdopodobnie nie będą zainteresowani wejściem w jego posiadanie, wykorzystają twoją nieuwagę. Sam podasz im kod autoryzujący nawet o tym nie wiedząc. Wchodząc na fałszywą stronę internetową chcąc wykonać przelew uzupełnisz dane transakcji i potwierdzisz chęć jego wysłania. W tym samym czasie oszuści mając twoje dane do logowania w banku wykonają taką samą operację na twoim prawdziwym koncie zmieniając adresata przelewu oraz zazwyczaj kwotę. Teraz chwila twojej nieuwagi, nie sprawdziłeś dokładnie smsa który przysłał Ci bank i wpisałeś kod autoryzujący przelew na fałszywej stronie banku. W rzeczywistości kod trafił do oszustów, którzy właśnie wykorzystali go do potwierdzenia przelewu na ich konto.

Dodaj komentarz